Ktoś przewidział tę jesień, bo staniała wódka
i łatwiej się przyglądać, jak powoli żółkną
listy, których nie wyślę, bo nie mam do kogo,
zdjęcia, których nie spalę, bo nie mam powodu.
Ktoś przewidział tę jesień, bo staniała wódka
i znów zmieniam się nocą w połykacza noży,
w zimnych mieszkaniach dziewcząt nieładnych i smutnych,
od których nie uciekam, bo nie ma już dokąd./Żółknięcie - Czerski, Towary Zastępcze
Też macie czasem taki nastrój? Cholernie sentymentalny, depresyjny? Dlatego jest taka muzyka. Męska muzyka. Muzyka do wódki. O niej chcę właśnie napisać. I nie będzie to tekst o albumie Waglewskich. O nim może innym razem. Bo ten album jest "oklepany jak tyłki łatwych dziewcząt".
W życiu ciągle się do czegoś dąży, pędzi i szuka. Gdy zdobywamy te malutkie szczyty, czerpiemy z tego dziką, nieopisaną radość. Ja szukałem pewnej muzyki. Znalazłem. Trochę przypadkiem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to jest właśnie to. Teraz już wiem.
Poezja. Ten termin nigdy nie kojarzył mi się dobrze. Coś na siłę ambitnego, wymagającego obłożenia się książkami, żeby w ogóle coś z tego wydumanego bełkotu zrozumieć. Skrzywiła mnie szkoła, ale wyprostowałem się już sam. Nie. Nie pomógł mi w tym tomik poezji jakiegoś domorosłego grafomana. Po prostu muzyka.
Towary Zastępcze to zespół pochodzący z Trójmiasta. Grupa artystów, których młodość przypadła na lata 90te. Stworzyli album niepowtarzalny i wyjątkowy. Depresyjny. Ciche Dni, do których ciągle wracam. Teksty, które mnie urzekły są proste i piękne. Okraszone wyjątkowymi dźwiękami. Album kompletny, dobrze zaaranżowany i nagrany. Ze smaczkami - tu i ówdzie kobiecy głos. Modulacja. Syntezator mowy. Zimny, bezosobowy, bezduszny. Powtarza tą samą kwestię, co wokalista. Dirty Danzing.
Jestem bezkrytyczny. Bo ciężko byłoby mi znaleźć coś, do czego mógłbym się przyczepić. Biorąc pod uwagę moje upierdliwe usposobienie, to naprawdę zdarza się nieczęsto. Może dlatego, że przyszła jesień. Ciągle odkrywam w tych nagraniach coś nowego. Za każdym razem rozumiem teksty na nowo, na swój sposób. Nie potrzebuję do tego jakiegoś profesora z magistrem, ani żadnych mądrych książek. Może właśnie to mnie najbardziej urzekło? Może to, że widzę tyle analogii do swojego życia?
W życiu ciągle się do czegoś dąży, pędzi i szuka. Gdy zdobywamy te malutkie szczyty, czerpiemy z tego dziką, nieopisaną radość. Ja szukałem pewnej muzyki. Znalazłem. Trochę przypadkiem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to jest właśnie to. Teraz już wiem.
Poezja. Ten termin nigdy nie kojarzył mi się dobrze. Coś na siłę ambitnego, wymagającego obłożenia się książkami, żeby w ogóle coś z tego wydumanego bełkotu zrozumieć. Skrzywiła mnie szkoła, ale wyprostowałem się już sam. Nie. Nie pomógł mi w tym tomik poezji jakiegoś domorosłego grafomana. Po prostu muzyka.
Towary Zastępcze to zespół pochodzący z Trójmiasta. Grupa artystów, których młodość przypadła na lata 90te. Stworzyli album niepowtarzalny i wyjątkowy. Depresyjny. Ciche Dni, do których ciągle wracam. Teksty, które mnie urzekły są proste i piękne. Okraszone wyjątkowymi dźwiękami. Album kompletny, dobrze zaaranżowany i nagrany. Ze smaczkami - tu i ówdzie kobiecy głos. Modulacja. Syntezator mowy. Zimny, bezosobowy, bezduszny. Powtarza tą samą kwestię, co wokalista. Dirty Danzing.
Jestem bezkrytyczny. Bo ciężko byłoby mi znaleźć coś, do czego mógłbym się przyczepić. Biorąc pod uwagę moje upierdliwe usposobienie, to naprawdę zdarza się nieczęsto. Może dlatego, że przyszła jesień. Ciągle odkrywam w tych nagraniach coś nowego. Za każdym razem rozumiem teksty na nowo, na swój sposób. Nie potrzebuję do tego jakiegoś profesora z magistrem, ani żadnych mądrych książek. Może właśnie to mnie najbardziej urzekło? Może to, że widzę tyle analogii do swojego życia?
www.towary.art.pl - do pobrania za darmo i legalnie.
1 komentarz:
no obiecałam, że skomentuję, ale co tu pisać, jak już wszystko zostało powiedziane ;)
Prześlij komentarz