Można powiedzieć, że muzyka północna ma swój niepowtarzalny klimat. Nie sposób tu nie wspomnieć o Björk, czy Sigur Rós - sztandarowych przykładach islandzkich, które kojarzy każdy, kto choć trochę obraca się w tych kręgach. Nie wiem, do jakiego gatunku można przypisać tych wszystkich wykonawców, jest ich w sumie za dużo - ale wspólnym ich mianownikiem są niesamowite głosy.
Islandia-Islandią, nie zapominajmy o innych krajach, które również mogą się poszczycić muzyką gładką i miękką dla naszych ślimaków. Na przykład, Dania. Dokładniej, zespół o którym chcę skrobnąć więcej - Under Byen.
Pierwsza myśl: niezłe. Druga: co to za język?
Należę do osób, dla których teksty są równie ważnym nośnikiem emocji, co ekspresja wokalisty, sama linia melodyczna, czy dobór instrumentów. Dlatego to mi trochę przeszkadza, kiedy po prostu nie wiem o czym śpiewają. Ale, trzeba przyznać - śpiewają ładnie. A dokładniej śpiewa, bo to kobitka. Brzmi to tak, jakby miała naprawdę świadomość swoich możliwości wokalnych, i dobrze tonowała emocje - no ale, tak naprawdę mogę tylko gdybać, bo za cholerę nie znam duńskiego. Czepiać się dalej? Momentami zalatuje wcześniej wspomnianą mistrzynią, Björk - ma bardzo podobną manierę, co też działa mi na nerwy. Wiem wiem, pewnie jest to niezamierzone, ale naśladowanie TAKIEJ postaci sceny muzycznej, obojętne, czy celowe czy nie, działa na niekorzyść. Być może znajdą się tacy, którym nie będzie to przeszkadzało, wręcz przeciwnie - będą mieli posłuchać sobie 'namiastki' Królowej w bardziej gitarowej... hm, nie - post-rockowej otoczce.
Strona muzyczna, bardzo dobra. Coś świeżego, innowacyjnego. Kiedy trzeba, z przytupem, mocniej - ale też łagodniej, wsłuchując się w niektóre kawałki można pomyśleć, że świat płynie, a my razem z nim. Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale gdzieś słyszałam chyba nawet piłę. Albo jakiś grający kawałek blachy. Tak więc - instrumentarium mają naprawdę pokaźne, jest się czym pochwalić. I jest czym urozmaicać. To trochę jak studnia pomysłów. Nic, tylko czerpać...
Reasumując: muzycznie - coś naprawdę godnego uwagi. Tekstowo - nie jestem w stanie stwierdzić. Wokalnie - co kto lubi.
Wychodząc z założenia, że zawsze opłaca się poznawać nowe horyzonty i rozwijać wachlarz swoich muzycznych zainteresowań, stwierdzam: warto :)
Islandia-Islandią, nie zapominajmy o innych krajach, które również mogą się poszczycić muzyką gładką i miękką dla naszych ślimaków. Na przykład, Dania. Dokładniej, zespół o którym chcę skrobnąć więcej - Under Byen.
Pierwsza myśl: niezłe. Druga: co to za język?
Należę do osób, dla których teksty są równie ważnym nośnikiem emocji, co ekspresja wokalisty, sama linia melodyczna, czy dobór instrumentów. Dlatego to mi trochę przeszkadza, kiedy po prostu nie wiem o czym śpiewają. Ale, trzeba przyznać - śpiewają ładnie. A dokładniej śpiewa, bo to kobitka. Brzmi to tak, jakby miała naprawdę świadomość swoich możliwości wokalnych, i dobrze tonowała emocje - no ale, tak naprawdę mogę tylko gdybać, bo za cholerę nie znam duńskiego. Czepiać się dalej? Momentami zalatuje wcześniej wspomnianą mistrzynią, Björk - ma bardzo podobną manierę, co też działa mi na nerwy. Wiem wiem, pewnie jest to niezamierzone, ale naśladowanie TAKIEJ postaci sceny muzycznej, obojętne, czy celowe czy nie, działa na niekorzyść. Być może znajdą się tacy, którym nie będzie to przeszkadzało, wręcz przeciwnie - będą mieli posłuchać sobie 'namiastki' Królowej w bardziej gitarowej... hm, nie - post-rockowej otoczce.
Strona muzyczna, bardzo dobra. Coś świeżego, innowacyjnego. Kiedy trzeba, z przytupem, mocniej - ale też łagodniej, wsłuchując się w niektóre kawałki można pomyśleć, że świat płynie, a my razem z nim. Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale gdzieś słyszałam chyba nawet piłę. Albo jakiś grający kawałek blachy. Tak więc - instrumentarium mają naprawdę pokaźne, jest się czym pochwalić. I jest czym urozmaicać. To trochę jak studnia pomysłów. Nic, tylko czerpać...
Reasumując: muzycznie - coś naprawdę godnego uwagi. Tekstowo - nie jestem w stanie stwierdzić. Wokalnie - co kto lubi.
Wychodząc z założenia, że zawsze opłaca się poznawać nowe horyzonty i rozwijać wachlarz swoich muzycznych zainteresowań, stwierdzam: warto :)
http://www.wrzuta.pl/audio/i8a1s9kMmN/
1 komentarz:
prawie miałam okazję zobaczyć ich na żywo w krk,niestety koncert został przesunięty na inny termin..
bardzo ciekawy, nieco zjawizkowy zespół, skandynawię czuć w każdym dźwięku, idealni na długie,zimowe wieczory ;)
Prześlij komentarz